Na dwa dni przed warsztatem chciałam z niego zrezygnować. Zapisała się i opłaciła uczestnictwo jedna osoba, druga jeszcze nie zrobiła przelewu. Jedna rozmowa zmieniła jednak moje podejście oraz uzmysłowiła mi, w jaki sposób mogę rozwijać to, co już mam. Bo przecież cały pomysł na organizację warsztatów z budowania Mapy Marzeń powstał w moim sercu. Zacznijmy jednak od początku.
Wiele razy podkreślałam, jak ważna dla mojego rozwoju osobistego i duchowego jest moja Mapa Marzeń. Dzieliłam się tym w moich social mediach, aż zakiełkował mi pomysł – może tak zorganizować warsztaty z budowania Mapy Marzeń? Zapytałam moją wspaniałą społeczność, która entuzjastycznie zareagowała na moje pytanie i tak została ustalona data tego spotkania na 8 lipca. Przygotowałam harmonogram sprzedaży, grafiki, dopięłam merytoryka i ruszyłam z promocją. Jakież było moje rozczarowanie i zdziwienie, kiedy kilku zainteresowanym wcześniej osobom nie pasował termin, a reszta zainteresowanych już tego zainteresowania nie wykazywała. No cóż pomyślałam – dalej działam z tematem, bo jest mi on i bliski i z mojej perspektywy wnoszący niezwykłą wartość w życie każdego człowieka.
Przez prawie dwa tygodnie zgrabnie o tej Mapie Marzeń opowiadałam. Już na samym finiszu zapisała się jedna osoba, dzień później druga. Myślę – super! Jest nadzieja na większą grupę. Na dwa dni przed warsztatem stan grupy się nie zmieniał, a ja zaczęłam mieć ogromne wątpliwości czy to był dobry pomysł. Wychodząc z pomysłem warsztatu totalnie kierowałam się sercem, a mój mózg zajął się resztą. I ten mózg na te dwa dni przed warsztatem się odezwał i zaczął siać jakieś wątpliwości. W ten dzień miałam jedno spotkanie, kolejne mogłam przełożyć i pojechałam z siostrą i siostrzeńcem nad wodę. Poczułam, że tego właśnie potrzebuję. I nad tą wodą sobie z moją siostrą rozmawiam o całej tej sytuacji, o moich wątpliwościach, o biznesowym aspekcie tego warsztatu – i finansowym i wizerunkowym. Dochodzę do wniosku, że nawet jak będzie jedna osoba to ja ten warsztat zorganizuję. Wszystko przecież zaczyna się od jednej osoby. Nagrałam jeszcze stories o tym warsztacie i poszłam się relaksować. Odpuściłam.
I jak odpuściłam to zaczęły dziać się CUDa! Bo odpuszczenie to nie jest lenistwo czy „olanie” sprawy. Odpuszczenie to przekierowanie energii kontroli na energię kreacji. Ja tak to czuję. Zajęłam się zabawą z moim siostrzeńcem. Wybrałam radość i pozytywne kreowanie mojego czasu wolnego. Moje myśli były wolne od zamartwiania się o to, ile osób przyjdzie. Decyzja została podjęta – robię to. Po powrocie do domu zobaczyłam, że Magda (z którą miałam właśnie tego dnia spotkanie) udostępniła informację o moim warsztacie oferując refundację środków poprzez swoją Fundację Biuro Mocy. Jakże pięknie mnie to zaskoczyło! Następnego dnia obudziłam się z myślą – ok teraz mam 2 osoby, na następnym spotkaniu za 2 m-ce mogę mieć tych osób 12, na jeszcze kolejnym za pół roku 22 a za 3 lata 220! Bo rozwijam to, co już mam! Zaczęło się od pragnienia serca i teraz wystarczy kontynuować tę wybraną drogę. Ostatecznie dzień przed warsztatami były 3 osoby, a w dzień warsztatów doszły jeszcze 2 osoby. W sumie 5! To był wspaniały wyniki i piękna lekcja kroczenia zgodnie z własną energią. Ten warsztat został także udostępniony przez Sybillę, Ewę Kasię i Kasię za co serdecznie dziękuję! Bardzo miło mnie to zaskoczyło i utwierdziło w przekonaniu, że energia, jaką wysyłamy krąży i do nas wraca.
Sam warsztat był przełomowy dla kilku Uczestników, ponieważ zanim przeszliśmy do wyklejania swojego wymarzonego życia trzeba było zbudować jego bazę, podstawy. Bo jak możemy marzyć, jeśli nie wiemy kim jesteśmy i czego pragniemy?
Kolejny warsztat organizuję 25 września. Start sprzedaży rusza 6 września (111 zł / 101 zł dla osób zapisanych na listę zainteresowanych). Jeśli chcesz marzyć prawdziwie i te marzenia realizować, to jest to idealne spotkanie dla Ciebie.
Udział w warsztatach to był dla mnie strzał w 10 tkę. Chociaż tyle słyszałam wcześniej o mapie marzeń jakoś nie było nam po drodze. Na warsztatach panowała przyjemna atmosfera a Agnieszka idealnie potrafiła nakierować nas abyśmy zajrzeli do swojego wnętrza, co nam w duszy gra. Dzięki warsztatom stworzyłam swoją pierwszą mapę marzeń❤. Moja radość i satysfakcja zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Szczerze polecam warsztat z Agnieszką🤗.
Kasiu, Twoja podróż w głąb siebie jest przepiękna. CUDa, jakie zadziały się po warsztacie i naszej indywidualnej konsultacji później są pięknym świadectwem tego, że warto podążać za swoją energią. Czasami jednak, aby wiedzieć, gdzie jest ten punkt X trzeba określić to, gdzie dziś jesteśmy. I tym właśnie pomaga Mapa Marzeń.